niedziela, 7 czerwca 2015

Rozdział 1.

*...*

Rano obudził mnie dzwoniący telefon. Odebrałam, okazało się że to moja ciocia. Chciała, dowiedzieć się czy już doleciałam do Hiszpanii. Uspokoiłam ciocię, że jestem cała i zdrowa i skończyłam z nią rozmawiać. Poszłam do łazienki, wzięłam szybki prysznic i umyłam włosy. Po jakiś 20 minutach byłam gotowa. Rozczesałam włosy i zostawiłam je mokre, zrobiłam jeszcze lekki makijaż i poszłam do pokoju się ubrać wybrałam to:



Gdy się już ubrałam zeszłam na dół, gdzie był tam już mój brat Alan ze swoją dziewczyną Magdą.
-Cześć.- powiedziałam i podeszłam żeby się przywitać.
-Hej.- odpowiedzieli równocześnie.
-Wyspałaś się?- zapytał Alan.
-Tak, gdyby nie ciocia Jadzia to bym jeszcze spała.- odpowiedziałam.
-A co już się o Ciebie martwi?- zapytała Magda.
-Tak i to jeszcze jak.- powiedziałam, niezadowolona.
-Musisz jej to wybaczyć, ale wiesz jaka ona jest.- powiedział Alan.
-No wiem. Może nie rozmawiajmy już o tym, ok?- zapytałam.
-Ok, ok.- odpowiedział.
-Kamila, zrobić Ci śniadanie.- zapytała Magda.
-Nie musisz, sama mogę sobie zrobić.- odpowiedziałam.
-Ale jesteś gościem, więc Ci zrobię.- odpowiedziała wyjmując coś z szafki.- Na co masz ochotę?
-Mogą być płatki.- odpowiedziałam siadając na krzesło.
-Już się robi.- odpowiedziała.
-Dobra dziewczyny bawcie się dobrze, ale ja muszę lecieć na to spotkanie w sprawie tej umowy o ten budynek.- powiedział Alan zakładając zegarek na rękę.
-No dobra leć.- powiedziała Magda całując mojego brata.
-Pa.- odpowiedział Alan, dając mi jeszcze buziaka na pożegnanie i wyszedł z domu.
-Mogę się zapytać, o jaki budynek chodzi?- zapytałam.
-Pewnie.- powiedziała Magda, podając mi miseczkę z płatkami.- Razem z Alanem chcemy otworzyć klub fitness.
-Ale świetny pomysł, pewnie Twój?- zapytałam śmiejąc się.
-Po części też Alana, chcemy połączyć nasze pasje. Ja będę prowadzić zajęcia z zumby, a Alan będzie trenerem na siłowni.- odpowiedziała.
-Fajnie, podoba mi się to.- odpowiedziałam, jedząc śniadanie.
-A ty, wybrałaś już kierunek studiów?- zapytała Magda.
-Jak na razie, to jeszcze nie jestem pewna na sto procent, ale mam w planach coś z sportem.- odpowiedziałam.
-To świetnie!- powiedziała.
-Też tak myślę. Dziękuję za pyszne śniadanie.- podziękowałam i włożyłam miskę do zlewu.
- Na zdrowie. Może masz ochotę na jakiś spacer po Barcelonie? Pokaże Ci kilka wspaniałych miejsc. Co ty na co?- zapytała.
-Pewnie z miłą chęcią. Wezmę tylko telefon i możemy iść.- powiedziałam, wychodząc z kuchni.
-Ok, leć będę czekać przed domem.- powiedziała.
-Zaraz będę.- odpowiedziałam i poszłam na górę.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Cześć wszystkim! No i  jest 1 rozdział jak wam się podoba? Piszcie w komentarzach. 
5 kom.= 2 rozdział / Pozdrawiam :) 

5 komentarzy:

  1. Zapowiada się ciekawie, czekam na next misia! :* :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super :). Czekam :)
    I zapraszam do mnie - opowiadanianjrinlove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapowiada się fajne opowiadanie :)
    Czekam na następny rozdział :D

    OdpowiedzUsuń