*...*
Rano obudził mnie
dzwoniący telefon. Odebrałam, okazało się że to moja ciocia.
Chciała, dowiedzieć się czy już doleciałam do Hiszpanii.
Uspokoiłam ciocię, że jestem cała i zdrowa i skończyłam z nią
rozmawiać. Poszłam do łazienki, wzięłam szybki prysznic i
umyłam włosy. Po jakiś 20 minutach byłam gotowa. Rozczesałam
włosy i zostawiłam je mokre, zrobiłam jeszcze lekki makijaż i
poszłam do pokoju się ubrać wybrałam to:
Gdy się już
ubrałam zeszłam na dół, gdzie był tam już mój brat Alan ze
swoją dziewczyną Magdą.
-Cześć.-
powiedziałam i podeszłam żeby się przywitać.
-Hej.- odpowiedzieli
równocześnie.
-Wyspałaś się?-
zapytał Alan.
-Tak, gdyby nie
ciocia Jadzia to bym jeszcze spała.- odpowiedziałam.
-A co już się o
Ciebie martwi?- zapytała Magda.
-Tak i to jeszcze
jak.- powiedziałam, niezadowolona.
-Musisz jej to
wybaczyć, ale wiesz jaka ona jest.- powiedział Alan.
-No wiem. Może nie
rozmawiajmy już o tym, ok?- zapytałam.
-Ok, ok.-
odpowiedział.
-Kamila, zrobić Ci
śniadanie.- zapytała Magda.
-Nie musisz, sama
mogę sobie zrobić.- odpowiedziałam.
-Ale jesteś
gościem, więc Ci zrobię.- odpowiedziała wyjmując coś z szafki.-
Na co masz ochotę?
-Mogą być płatki.-
odpowiedziałam siadając na krzesło.
-Już się robi.-
odpowiedziała.
-Dobra dziewczyny
bawcie się dobrze, ale ja muszę lecieć na to spotkanie w sprawie
tej umowy o ten budynek.- powiedział Alan zakładając zegarek na
rękę.
-No dobra leć.-
powiedziała Magda całując mojego brata.
-Pa.- odpowiedział
Alan, dając mi jeszcze buziaka na pożegnanie i wyszedł z domu.
-Mogę się zapytać,
o jaki budynek chodzi?- zapytałam.
-Pewnie.-
powiedziała Magda, podając mi miseczkę z płatkami.- Razem z
Alanem chcemy otworzyć klub fitness.
-Ale świetny
pomysł, pewnie Twój?- zapytałam śmiejąc się.
-Po części też
Alana, chcemy połączyć nasze pasje. Ja będę prowadzić zajęcia
z zumby, a Alan będzie trenerem na siłowni.- odpowiedziała.
-Fajnie, podoba mi
się to.- odpowiedziałam, jedząc śniadanie.
-A ty, wybrałaś
już kierunek studiów?- zapytała Magda.
-Jak na razie, to
jeszcze nie jestem pewna na sto procent, ale mam w planach coś z
sportem.- odpowiedziałam.
-To świetnie!-
powiedziała.
-Też tak myślę.
Dziękuję za pyszne śniadanie.- podziękowałam i włożyłam miskę
do zlewu.
- Na zdrowie. Może
masz ochotę na jakiś spacer po Barcelonie? Pokaże Ci kilka
wspaniałych miejsc. Co ty na co?- zapytała.
-Pewnie z miłą
chęcią. Wezmę tylko telefon i możemy iść.- powiedziałam,
wychodząc z kuchni.
-Ok, leć będę
czekać przed domem.- powiedziała.
-Zaraz będę.-
odpowiedziałam i poszłam na górę.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Cześć wszystkim! No i jest 1 rozdział jak wam się podoba? Piszcie w komentarzach.
5 kom.= 2 rozdział / Pozdrawiam :)

Zapowiada się ciekawie, czekam na next misia! :* :)
OdpowiedzUsuńSuper :). Czekam :)
OdpowiedzUsuńI zapraszam do mnie - opowiadanianjrinlove.blogspot.com
No, no❤❤
OdpowiedzUsuńSuper!
Mega :) czekam na next ! <3
OdpowiedzUsuńZapowiada się fajne opowiadanie :)
OdpowiedzUsuńCzekam na następny rozdział :D